Przejdź do treści strony

Biuletyn Inwestycyjny AXA (Lipiec 2010)

 

Spis treści

·
W skrócie...

·
Gospodarka Polski

·
Gospodarka światowa

·
Rynek akcji w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej

·
Rynki akcji na świecie

·
Rynek obligacji w Polsce

·
Rynek obligacji na świecie

·
Rynek walutowy

·
Rynek surowcowy

W skrócie...

Dane makroekonomiczne z gospodarki światowej nie napawają optymizmem. W Stanach Zjednoczonych wygasające pakiety stymulacyjne przekładają się na pogorszenie sytuacji na rynku pracy oraz na rynku nieruchomości. Niepokoją problemy fiskalne krajów europejskich, rozczarowują dane o konsumpcji na głównych rynkach rozwiniętych. Problem stanowi także hamowanie chińskiej gospodarki. Naszym zdaniem nie powinno tojednak zatrzymać postępującego ożywienia. Wynikiem słabszych danych będzie raczej wolniejszy wzrost gospodarczy niż pojawienie się „nowego dna" recesji. Polsce na razie udaje się uniknąć wpływu negatywnych tendencji globalnych. W czerwcu otrzymaliśmy kolejną porcję dobrych danych makroekonomicznych, które potwierdziły trwałość ożywienia w kraju. Spodziewamy się jednak, że w perspektywie kilku miesięcy pogorszenie koniunktury w światowej gospodarce znajdzie swoje odbicie również w polskich danych makro.

Czerwiec był kolejnym słabym miesiącem dla rynków akcji. W efekcie całe pierwsze półrocze 2010 roku dla indeksów wielu regionów zakończyło się ujemnymi stopami zwrotu. Indeks MSCI AC World, mierzący koniunkturę na światowych rynkach, stracił w tym okresie ponad 10%.

Gospodarka Polski

Dane makroekonomiczne opublikowane w czerwcu potwierdzają trwałość ożywienia w polskiej gospodarce. Rynek pracy ulega systematycznej poprawie, presja inflacyjna jest niewielka, dynamika sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej utrzymuje się na dość wysokich poziomach. Na sytuację w polskiej gospodarce pozytywnie wpływa poprawa koniunktury w strefie euro, w tym głownie w Niemczech (nasi głowni partnerzy handlowi).

PKB

Zgodnie z naszymi założeniami, w I kwartale 2010 roku Produkt Krajowy Brutto wzrósł o 3,0% rok do roku (r/r), podczas gdy w IV kwartale 2009 wzrost ten wyniósł 3,3% r/r. Zakładamy, że w II kwartale PKB wzrośnie o 3,0% r/r. Podobnie w całym 2010 roku, spodziewamy się kontynuacji wzrostu PKB rzędu ponad 3%.

Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna

Majowe dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej pozytywnie zaskoczyły rynek. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 4,3% r/r, po spadku o 1,6% r/r w kwietniu. Szczególnie silne odbicie sprzedaży zanotowaliśmy w segmencie samochodów, odzieży i obuwia oraz mebli, sprzętu RTV i AGD. Z kolei

produkcja przemysłowa wzrosła w maju o 14,0% r/r z 9,7% r/r zanotowanych w kwietniu. Opublikowany za czerwiec wskaźnik PMI (wskaźnik aktywności w przemyśle) wskazuje na dalszą poprawę w polskim przemyśle,głownie dzięki rosnącym zamówieniom eksportowym. Rosnący portfel zamówień zagranicznych w sektorze przedsiębiorstw wynika najprawdopodobniej w dużej części z osłabienia złotego (w II kwartale PLN osłabił się do EUR o 4%) oraz poprawy koniunktury w Unii Europejskiej, w tym głownie w Niemczech, gdzie trafi a znaczna część polskiego eksportu. W Niemczech wartość wskaźnika wyprzedzającego IFO od lutego 2009 znajduje się w silnym trendzie wzrostowym. Z kolei wzrost produkcji przemysłowej r/r, po 16 miesiącach spadków, od stycznia 2010 notuje dodatnią dynamikę wzrostów. Pozytywnie na dane o produkcji przemysłowej w kolejnych miesiącach wpływać będzie również fakt, że zapasy wyrobów gotowych w magazynach w ostatnim czasie nie rosły dynamicznie i znajdują się znacząco poniżej swoich długookresowych średnich. Przedsiębiorstwa mogą zatem zwiększać produkcję w celu uzupełnienia tych zapasów.

Inflacja i stopy procentowe

Członkowie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) na czerwcowym posiedzeniu, zgodnie z oczekiwaniami rynku, pozostawili stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Podstawowa stopa procentowa (stopa referencyjna) wynosi 3,5%. Członkowie RPP ocenili, że w perspektywie najbliższego roku inflacja będzie się kształtować na poziomie niezagrażającym celowi inflacyjnemu. Najnowsza prognoza Ministerstwa Finansów sugeruje, że inflacja CPI w czerwcu spadła do 2,1% z 2,2% zanotowanych w maju. Dwa kolejne miesiące mogą przynieść spadki inflacji do poziomu bliskiego 2%, a na koniec roku zaobserwujemy wzrost CPI do 2,8%-2,9%.

Rynek pracy

Koniunktura na rynku pracy z miesiąca na miesiąc jest coraz lepsza. Poprawiająca się sytuacja w przedsiębiorstwach przekłada się na rosnącą liczbę miejsc pracy oraz wynagrodzenia. Stopa bezrobocia w maju wyniosła 11,6% wobec 11,9% w kwietniu. Pomimo że stopa bezrobocia nadal utrzymuje się na wysokim poziomie, to bezrobotnym coraz łatwiej znaleźć zatrudnienie. Z kolei dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw wzrosła do 4,8% r/r z 3,2% r/r zanotowanych w kwietniu. Warto zauważyć, że wzrost ten jest znacznie wyższy niż wzrost inflacji w maju (2,2% r/r). Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach sytuacja na rynku pracy będzie ulegała dalszej poprawie.

Depozyty i kredyty bankowe

W maju nastąpił niewielki wzrost depozytów osób prywatnych znaczny wzrost depozytów przedsiębiorstw niewielki wzrost kredytów konsumpcyjnych wzrost kredytów mieszkaniowych dla osób prywatnych niewielki wzrost kredytów dla przedsiębiorstw.  Rosnące depozyty przedsiębiorstw są potwierdzeniem poprawiającej się sytuacji finansowej polskich firm. Ponieważ inwestorzy na razie powstrzymują się z inwestycjami, część oszczędności odkładana jest na lokatach bankowych. Z kolei rosnące wynagrodzenia oraz ożywienie na rynku pracy znajdują swoje odzwierciedlenie we wzroście depozytów gospodarstw domowych. Przybywa także kredytów zaciąganych przez gospodarstwa domowe. Promocja kredytów hipotecznych przez banki i stabilizacja na rynku pracy stanowią zachętę do zaciągania kredytu na zakup mieszkania.

Deficyt budżetowy po maju wyniósł 32,1 mld PLN, a więc 61,6% planu.

Prognozy marcowych danych makroekonomicznych

Spodziewamy się, że w czerwcu inflacja wyniesie 2,2% r/r, a stopy procentowe utrzymane zostaną na dotychczasowych poziomach. Dynamika sprzedaży detalicznej powinna wynieść 3,8% r/r. Spodziewamy się również utrzymania wysokiej dynamiki produkcji przemysłowej (11,9% r/r). Na rynku pracy oczekujemy w tym czasie wzrostu płac o 5% r/r oraz wzrostu zatrudnienia o 1,1% r/r.

Gospodarka światowa

Ostatnie tygodnie przyniosły wyraźne spowolnienie procesów ożywienia w światowej gospodarce. Niepokojem napawają zarówno informacje z rynków rozwiniętych (USA i strefa euro), jak i z Chin. W czerwcu wskaźniki wyprzedzające PMI dla gospodarek rozwiniętych zanotowały spadki. Z tego punktu widzenia perspektywy gospodarcze w kolejnych miesiącach stoją pod znakiem zapytania, ponieważ wskaźniki wyprzedzające są mocno skorelowane np. z danymi o PKB bądź wynikami spółek. Naszym zdaniem kolejne miesiące będą okresem obniżania prognoz wzrostu gospodarczego. Za tą tezą przemawiają także słabe majowe dane dotyczące konsumpcji w USA, Europie i Japonii.

Gospodarka Stanów Zjednoczonych

Najnowsze dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych budzą wiele obaw inwestorów. Spadek wartości wskaźników aktywności: w usługach (ISM) oraz w przemyśle (PMI) wskazuje, że w drugiej połowie roku ożywienie gospodarcze w tym kraju może ulec wypłaszczeniu. Niestety, poprawa sytuacji w Stanach Zjednoczonych w ostatnich miesiącach to w dużej części zasługa rządowych pakietów pomocowych. Dziś, kiedy te pakiety wygasają, dane makroekonomiczne słabną. Szczególnie widoczne jest to na rynku nieruchomości. W maju liczba pozwoleń na budowę zmniejszyła się do 574 tys. z 610 tys. w kwietniu. Rynek pierwotny oraz rynek wtórny zakończyły maj na niższym poziomie niż w kwietniu - znacznie poniżej konsensusu rynkowego. Dane z rynku pracy również są słabsze niż oczekiwano. Liczba zatrudnionych w czerwcu wzrosła mniej niż zakładały prognozy. W efekcie zakończenia przez rząd prac tymczasowych, po raz pierwszy w tym roku spadło zatrudnienie. Te dane to kolejne oznaki spowolnienia. Na razie nie widać w USA rosnącej presji inflacyjnej. Dalsze zmniejszanie wolumenu kredytu hamuje wzrost cen. Poza tym wykorzystanie mocy produkcyjnych przez przedsiębiorstwa jest nadal niższe niż poziom, przy którym obserwuje się rosnącą dynamikę inflacji. Zagrożeniem dla obecnej sytuacji są ceny surowców oraz wzrost cen żywności, który obserwujemy od dwóch miesięcy, po trwającym sześć miesięcy spadku cen w tym segmencie. Spodziewamy się jednak, że w kolejnych miesiącach FED utrzyma niskie stopy procentowe, ponieważ niepewność co do trwałości fundamentów gospodarki jest zbyt wysoka. Ogólnie możemy powiedzieć, że ożywienie w gospodarce amerykańskiejnadeszło, jednak jego siła jest mniejsza niż oczekiwał tego rynek. Tym niemniej należy podkreślić, że pojawiające się dane makroekonomiczne są rozczarowujące, ale nie tak słabe, aby wywołać drugą falę recesji w gospodarce.

Rynek akcji w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej

Pierwsze półrocze 2010 roku za nami. Po dobrym pierwszym kwartale, w drugim wypracowane zyski zostały utracone i całe półroczne możemy podsumować jako słabe dla akcji. Na tle rynków globalnych region Europy Środkowo-Wschodniej okazał się jednym z lepszych. Od początku roku polski indeks WIG20 traci 4,9%, indeksy giełdy węgierskiej (BUX) oraz czeskiej (PX) tracą po 1%, a indeks turecki (ISE100) zyskuje 3,8%. Dla porównania, indeks MSCI AC World, mierzący koniunkturę na światowych rynkach akcji, w pierwszym półroczu stracił ponad 10%. Polski rynek akcji w czerwcu był jednym ze słabszych. Poza ogólnie słabą sytuacją globalną wpływ na to miała głownie oferta spółki Tauron. Inwestorzy czyszcząc portfele pod zakup jej akcji wyprzedawali inne walory, tym samym osłabiając koniunkturę na całym rynku. Czy w kolejnych tygodniach rynek powróci do wzrostów? Sytuacja jest bardzo niepewna. Na niekorzyść przemawia fakt, że przez wiele miesięcy (luty 2009 - marzec 2010) nie obserwowaliśmy żadnej głębszej i dłuższej korekty na rynku akcji. Indeks WIG20 wzrósł w tym czasie o niemal 100%. Po takich wzrostach rynek potrzebuje dłuższego wytchnienia i odreagowania, i wygląda na to, że właśnie znaleźliśmy się w takim momencie. Dodatkowo trudna sytuacja w światowych gospodarkach może spowodować, że negatywny nastrój inwestorów utrzyma się jeszcze przez jakiś czas. Z drugiej strony wchodzimy w okres wakacyjny, który nie sprzyja silnym ruchom rynków. Jest to zwykle czas malejących obrotów i niższej aktywności inwestorów. Bardziej typowy dla tego okresu wydaje się trend boczny. Poza tym indeksy giełdowe wielu rynków znajdują się obecnie na lub nieco poniżej ogromnie ważnego poziomu - 200-dniowej średniej kroczącej. Historycznie, w okresach hossy indeksy giełdowe przeważnie znajdowały się powyżej swoich 200-dniowych średnich, a jeśli spadały poniżej, to ten trend nie utrzymywał się zbyt długo. Nasz bazowy scenariusz zakłada, że słaby trend na rynku akcji utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, natomiast końcówka roku powinna przynieść poprawę na rynku akcji. Jednocześnie jednak uważamy, że sytuacja jest na tyle niepewna, że wyprzedawanie akcji może nie być dobrą strategią. Warto zawsze mieć w pamięci fakt, że długoterminowo znajdujemy się w okresie wzrostów, a historia pokazuje, że korekty w trendzie wzrostowym mają zwykle mocno ograniczony zasięg. W efekcie sprzedając akcje w czasie hossy może się okazać, że będziemy musieli odkupić je po znacznie wyższych cenach.

Rynki akcji na świecie

Pierwsze półrocze 2010 na światowych rynkach akcji trudno zaliczyć do udanych. Indeks MSCI AC World stracił w tym czasie 10,4%. Nieco niższe straty zanotowały giełdy w USA (S&P 500 -7,6%) i Europie Zachodniej (EuroStoxx50 -8,7%). Wśród rynków rozwijających się (przyjmując wyceny w USD) najlepiej radziły sobie giełdy azjatyckie, a słabiej giełdy w Europie Środkowo-Wschodniej i Ameryce Łacińskiej. W tym punkcie pojawia się pytanie o to, co wydarzy się w kolejnych tygodniach czy miesiącach? Rynki akcji na poszczególnych etapach cyklu gospodarczego zachowują się podobnie. Początkowa faza odbicia jest bardzo silna. Historycznie, w pierwszym roku odbicia stopy zwrotu z indeksów akcyjnych na rynkach europejskich wynosiły średnio 30-40%. W obecnym cyklu te wzrosty były jeszcze wyższe, co wynikało z tego, że wcześniejsze spadki również były ponadprzeciętnie silne. Po okresie euforii i gwałtownych wzrostów cen akcji ożywienie staje się coraz słabsze. W drugim roku po dołku spadków wzrosty były umiarkowane, a spadki rzędu 10% można uznać za normę. Dzisiaj rynki akcji znajdują się właśnie w okresie spowolnienia wzrostów. Patrząc na cykle historyczne możemy powiedzieć, że obecny cykl doskonale wpisuje się w powyższy wzorzec - poza wyjątkami takimi jak Wielka Brytania (wpływ akcji BP). Obecna słabsza sytuacja jest zatem jak najbardziej naturalną częścią cyklu koniunkturalnego. Ceny akcji nie są już bardzo niskie, a inwestorzy w większym stopniu zaczynają przyglądać się fundamentom spółek.

Rynek obligacji w Polsce

W okresie dekoniunktury polskie obligacje, podobnie jak akcje zachowują się słabo. Tylko obligacje najmocniejszych rynków (USA, Niemcy) cieszą się w tym czasie zainteresowaniem inwestorów i ich rentowności spadają (ceny rosną). Czerwiec był kolejnym miesiącem rosnącej awersji do ryzyka narynkach finansowych i tym samym rosnących rentowności polskich obligacji skarbowych. Szczególnie słabo zachowywały się papiery dłużne o krótkich terminach do wykupu - rentowności obligacji dwuletnich spadły aż o 20 punktów bazowych. W efekcie, na koniec czerwca rentowności obligacji dwuletnich wyniosły 4,85%, a długoterminowych obligacji 20-letnich - 6,14%. Spread polskich obligacji skarbowych (różnica rentowności obligacji polskich i niemieckich) rozszerzył się do 340 punktów (najwyższy poziom od marca 2009). Od początku roku stopa zwrotu z inwestycji w polskie obligacje skarbowe znajduje się w przedziale od 3% do 6%. Najwyższe zyski można było osiągnąć inwestując w obligacje długoterminowe (7 lat do wykupu i więcej). Całkiem dobrze radziły sobie obligacje krótkoterminowe. Najsłabszym segmentem rynku okazały się papiery o średnim terminie wykupu. Co dalej z rynkiem obligacji? W miesiącach wakacyjnych spodziewamy się poprawy sytuacji. Po tak silnych spadkach wydaje się, że większość niekorzystnych informacji została już zdyskontowana w cenach. W miesiącach wakacyjnych pozytywny wpływ na rynek powinny mieć dane o inflacji oraz wygrana w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego. Nawet jeśli negatywny nastrój na rynkach finansowych utrzyma się, to sytuacja na rynku polskiego długu powinna być co najmniej neutralna. Niestety, w średnim terminie utrzymujemy nasze negatywne nastawienie do rynku obligacji. W ostatnich miesiącach roku rynek obligacji mogą osłabiać szczególnie problemy z dopięciem budżetu oraz możliwość obniżenia ratingu dla Polski.

Rynek obligacji na świecie

Czerwiec przyniósł kontynuację wyprzedaży na rynku długu krajów rozwijających się oraz części krajów europejskich - np. Hiszpania, Grecja. Poziom ubezpieczeń CDS na Grecję osiągnął historyczne maksima, co pokazuje, że inwestorzy nie do końca wierzą w realny wpływ programów pomocowych dla tego kraju. Jednocześnie rosnąca awersja inwestycji do ryzyka pchała w dół rentowności (wzrost cen) obligacji na rynkach uważanych za najbezpieczniejsze (USA, Niemcy). Na koniec czerwca rentowności obligacji amerykańskich znajdowały się na poziomie 0,61% dla papierów krótkoterminowych i 3,42% dla obligacji 20-letnich. Z kolei benchmark obligacji strefy euro (w jego skład wchodzą głownie obligacje niemieckie) na koniec czerwca miał rentowność 0,54% dla obligacji krótkoterminowych i 3,27% dla obligacji o terminie wykupu 20 lat. W kolejnych tygodniach spodziewamy się kontynuacji obecnego trendu. Warto jednak zauważyć, że wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach sprowadził rentowności obligacji amerykańskich i niemieckich do już bardzo niskich poziomów. Niewiele niższe rentowności obserwowaliśmy w szczycie kryzysu finansowego.

Rynek walutowy

Dolar nadal pozostaje silny. Wskazany przez nas w minionym miesiącu poziom 1,17-1,19 faktycznie okazał się jak na razie dobrym miejscem do zatrzymania spadków na parze EUR/USD. Inwestorzy wykorzystali ten poziom do próby mocniejszego odreagowania dotychczasowych spadków. Przeprowadzona w połowie czerwca próba wybicia kursu EUR/USD powyżej wspomnianego przez nas ostatnio poziomu 1,2350-1,2450 jak na razie się jednak nie udała. Zwiększa to prawdopodobieństwo scenariusza kolejnej fali umocnienia dolara, a nawet testowania ostatnich minimów cenowych w okolicach 1,1900. Co ciekawe, tym razem inwestorzy wypatrują raczej ewentualnego ruchu na stopach procentowych w USA. Nie bez znaczenia pozostaje zmiana 3M LIBORU, o którym pisaliśmy w minionym miesiącu. Co prawda przedstawiciele FED jak mantrę powtarzają słowa, że stopy w USA jeszcze długo pozostaną na niezmienionym poziomie, ale inwestorzy powoli przestawiają się na inną niż dotychczas ocenę sytuacji w gospodarce pieniężnej USA.

Rynek surowcowy

Patrząc z perspektywy miesiąca cena miedzi właściwie się nie zmieniła. W międzyczasie mieliśmy jednak ponad 10-proc. spadek i 10-proc. wzrost ceny tego surowca, co oznacza, że inwestorzy bardzo nerwowo reagują na rożnego typu informacje napływające na rynek, a szczególnie te, które sugerują jakiekolwiek schładzanie gospodarki chińskiej. W przypadku ropy czerwiec nie przyniósł znaczącej zmiany w układzie rynku. Co prawda mieliśmy na początku czerwca próbę pokonania bariery 73-74 dolarów za baryłkę (licząc kilkudniowe spadki, które sprowadziły cenę ropy w okolice 70 dolarów, można byłoby uznać tę próbę za udaną), ale inwestorzy szybko przystąpili do zakupów, windując z powrotem cenę tego surowca w okolice 78 dolarów za baryłkę. To jednak zbyt mało, aby można było mówić o powrocie wzrostów na tym rynku. Do tego potrzeba obecnie przebicia poziomu 80-81 dolarów za baryłkę. Dopóki to nie nastąpi, aktualny pozostaje scenariusz ponownego testowania poziomu 73-74 dolary za baryłkę, z możliwym spadkiem ceny w okolice 60-65 dolarów za baryłkę. Zgodnie z oczekiwaniami czerwiec przyniósł dalszy wzrost ceny złota i nowe rekordy cenowe na poziomie 1265 dolarów za uncję. Inwestorzy cały czas wierzą w siłę złota, co w pewien sposób potwierdza również, że nie do końca wierzą w pozytywny rozwój wydarzeń w gospodarce światowej. Informacje o tym, że poszczególne kraje zwiększają zapasy tego surowca, tylko ich w tym jak na razie utwierdzają.

 

Opracowanie:Departament Strategii i Komunikacji Inwestycyjnej AXA Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A. Piotr Szulec (rynki walutowe, rynki surowcowe oraz barometr inwestycyjny) Ania Ćwikiewicz (gospodarka Polski, Stanów Zjednoczonych i strefy euro, rynek akcji w Polsce i na świecie oraz rynek obligacji w Polsce i na świecie)

 

-----------------------
Niniejszy materiał został przygotowany przez AXA TFI S.A. w dobrej wierze i z należytą starannością, tym niemniej ma on charakter wyłącznie informacyjny i nie należy go traktować jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe. AXA TFI S.A. nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego i nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszej publikacji. Informacje na temat funduszu inwestycyjnego oferowanego przez AXA TFI S.A., w tym szczegółowe informacje na temat ryzyka inwestycyjnego, znajdują się w Prospekcie informacyjnym AXA FIO, dostępnym na stronie www.axa.pl, oraz w siedzibieTowarzystwa. W związku z polityką inwestycyjną cena jednostki uczestnictwa poszczególnych subfunduszy może charakteryzować się dużą zmiennością. Uczestnik musi liczyć się z możliwością utraty co najmniej części zainwestowanych środków. Poszczególne subfundusze mogą inwestować powyżej 35% aktywów w papiery wartościowe emitowane, poręczone lub gwarantowane przez Skarb Państwa lub Narodowy Bank Polski.